|
|
||
|
Według legendy jednym z karczówkowskich górników był Hilary Mala z Niewachlowa. W niedzielę wielkanocną Mala siedział sobie na wzgórzu, spożywając święcone jadło, kiedy nagle zerwał się gwałtowny wicher, ziemia zatrzęsła się w posadach a oczom górnika ukazało się trzech jeźdźców na ognistych wierzchowcach. Rycerze kilkakrotnie otoczyli Malę i... zniknęli, pozostawiając przerażonego górnika. Po świętach Hilary Mala jak zwykle znów przyszedł do roboty w poszukiwaniu rudy. Tym razem jednak postanowił szukać w miejscu, gdzie ukazali mu się i zniknęli tajemniczy jeźdźcy. Całymi dniami ubogi górnik pracował wierząc, że musi znaleźć tam coś niesamowitego. Znajomi naśmiewali się z Mali. 'Co tam szukasz? Skarbu?' - drwili sobie. Tymczasem on pozostawał nieugięty. Nadchodziła zima, sypał już śnieg, a on nadal szukał. Nie znalazł jednak nadal nic godnego uwagi. W świetle ostatniej świecy ujrzał nagle Mala czarną żyłę kruszcu. Odzyskał nadzieję, wypełniła go nadludzka siła. Kopał zamaszyście aż z pomocą innych górników, którzy przybiegli na wieść o znalezisku, wydobył wielką bryłę ołowiu. Mala był dumny ze swego uporu i wiary. Sprzedana bryła ołowiu przyniosła mu dostatek i sławę. Tuż obok, w miejscu gdzie zniknął drugi jeździec, znaleziono drugą wielką bryłę. Trzeciej nie odnaleziono do dziś... Z bryły wykopanej przez górnika Malę wyrzeźbiono postać patronki górników - świętej Barbary, którą umieszczono w klasztorze na Karczówce. Z odprysku wykonano rzeźbę Matki Bożej i wmurowano ją w ścianę kieleckiej bazyliki, tuż obok chrzcielnicy. Z trzeciego zaś fragmentu powstała figura św. Antoniego - dziś znajduje się ona w kościele w Borkowicach.
|
Karczówka to malownicze wzgórze położone na Zachodzie Kielc na wysokości 319 m.npm. Na szczycie wzniesienia znajduje się przepiękny pobernardyński klasztor z XVII wieku i rezerwat przyrody. Opowieść o Karczówce rozpocząć należy od wyjaśnienia nazwy tego wzgórza. Pierwotnie nazywało się ono Karcz i wywodzi się od karczowania lasu. Prawdopodobnie wykarczowany na górze las dał początek nazwie wzniesienia, na którym okoliczni gwarkowie poszukiwali rudy ołowiu. Jednym z kieleckicg górników (czyli właśni gwarków) miał być legendarny Hilary Mala.
Tak się też stało. Rychło do kościółka sprowadzono relikwie świętego Karola Boromeusza, rozbudowano kościół powiększając go o budynki klasztorne dla zakonu bernardynów. Niedługo potem drogę od kolegiaty do klasztoru wzbogaciły kapliczki drogi krzyżowej, a sama ulica od imienia góry nazwana została Karczówkowską. Bernardyni byli obecni na Karczówce aż do 1864 r., kiedy to został skasowany za pomoc w powstaniu styczniowym. Do 1914 r. obecny był w klasztorze na Karczówce ostatni z braci - ksiądz Kolumbin Tomaszewski, który pozostał jako rektor kościółka. Obecnie na Karczówce zamieszkują księża pallotyni. W karczówkowskim kościółku warto zobaczyć między innymi figurę świętej Barbary - patronki górników, wykonaną z jednej bryły ołowiu. Znajdziemy tu też obraz przedstawiający Szwedów na Karczówce w 1655 r. i portret fundatora klasztoru - Marcina Szyszkowskiego. Nieopodal klasztoru znajduje się mogiła powstańców 1863 r. Doły i rowy przecinające wzgórze to ślady dawnych kopalń ołowiu. Może wśród nich znajduje się i ta należąca niegdyś do Hilarego Mail? |
|
|
We wszystkich sprawach pisz na adres: stare@kielce.com |
O Kielcach Katedra Pałac biskupi Park Rynek Karczówka Literatura |
|
|
webmaster: Tomasz Wojtyś ostatnia aktualizacja: 30 VIII 2000 |
||